Machina Eats&Beats – nowe i fajne w Gdańsku

Mieliśmy ostatnio przyjemność poznać bardzo fajne i smaczne miejsce podczas jarmarkowego szwędania się po Gdańsku. I zawsze dzieje się to samo… Czyli ” gdzie jemy?!” Niby znamy tyle knajp, wiecznie odkrywamy nowe, mamy swoje ulubione, ale zawsze jesteśmy głodni czegoś jeszcze bardziej nowego i innego. Dlatego w celu głębszych poszukiwań zawsze odchodzimy od jakże wszystkim dobrze znanej ” Długiej” w Gdańsku. Jak to w turystycznych miejscach najczęściej bywa, tam gdzie najwięcej ludzi, tam też najwięcej sieciówek ( nie odnoszę się tu wcale do sklepów z ciuchami 🙂 ). Dlatego tam gdzie puściej i ciszej, najczęściej jest najsmaczniej. Sprawdzone wiele razy, również ‚zagramanicą’ 🙂

Uciekamy więc od Długiej udając się w bok i tak oto trafiamy na ul. Chlebnicką, gdzie czeka na nas Machina Eats&Beats nowy restobar, nad którym w większej mierze czuwa Ewa, znana bardziej jako Malika z gdyńskiej restauracji Malika, po prostu 🙂

Co tam fajnego?

Wszystko właściwie. A chyba najbadziej fakt, że nie jest to kuchnia skoncentrowana na jednym kliencie. Mam wrażenie, że każdy znajdzie tu coś dla siebie. Bardzo fajne przystawki. Od śledzia opiekanego w stylu orientalny, przez hummus wyraźnie cytrynowy, aż po pieczonego batata z grecką fetą. Jak sami widzicie, kuchnia jest bardzo otwarta na klientelę.

Makaronovelove

To kupiło nas na maksa. Czyli sytuacja, w której sam sobie komponujesz makaronowe danie. Wybierasz rodzaj makaronu i sos oraz dodatki. Może ich być tyle ile zechcesz. Np. za szpinak zapłacisz 2 ziko, za pomidory suszone 3 ziko, za pieczarki 4, za pastę truflową 6, a za gorgonzolę 8. Z pizzą to standard od lat, wiadomo, ale że niby z makaronem?! Nie, no bardzo fajnie. Często się trudziłam z wyborem w wielu knajpach. Bo niby wszystko fajnie, danie fajne, ale jednak zamiast karczochów poproszę brokuł, a zamiast papryczki chilli kapary, albo w innej kombinacji. Nigdy tego nie lubiłam, bo nie lubię przysparzać dodatkowej roboty ciężko pracującym kucharzom, tym bardziej nigdy nie chcę wyjść na wybredną i niewygodną klientkę, dlatego biorę co dają, choć nie zawsze jest tak jak bym chciała. A tu proszę bardzo, jeśli coś Ci nie podpasuje, to pretensje tylko do siebie samego. Sam komponujesz, sam wybierasz. Ty decydujesz.

Oczywiście, dla tych co niekoniecznie mają zmysł kucharza, albo co doradcą smaku nazwać się nie powinni Machina Eats&Beats ma alternatywę. Gotowe makaronowe menu 🙂 Fajnie, nie?!

Makarony robione na miejscu

To kolejny, jak nie najpierwszy plus dla nich. Wszystkie makarony robione na miejscu. Żadnych antyków tu nie dostaniesz. Wszystko świeżuteńkie i jeszcze pachnące nowością. Absolutne TAK dla Was Machina. Pysznie, pięknie i naprawdę niedrogo!!!

Możecie wpaść tu tylko na kawę, czy Aperolka, ale najlepiej jednak wybrać i skomponować sobie jakiś fajniutki makaronik ! ! !

Wasze zdrówko, Machina !

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *